Wewnętrzna strona urody

Twoje fizyczne ja w żadnym wypadku nie świadczy o tym, jaka jesteś w całości, jednak rzeczywiście odzwierciedla to, że stanowisz wyjątkową istotę duchową, piękną i ważną. Kiedy to zrozumiesz i tak na siebie spojrzysz, zaczniesz traktować swoje ciało jako pomieszczenie dla duszy i żyć w taki sposób, jakby twoje życie było częścią doniosłego planu. Zostaniesz wynagrodzona wewnętrzną promiennością, której blask uwidoczni się również na zewnątrz. Jeśli porozmawiasz z wieloma promiennymi kobietami, przekonasz się podobnie jak ja, że są osobami wierzącymi, choć może na różne sposoby. Często poprzez ból, czasami poprzez radość, życie je skłoniło do szukania prawd ukrytych w różnych okolicznościach. Niektóre pogłębiły wiarę z dzieciństwa, inne znalazły nową. Liczne odkryły modlitwę i medytację lub pokonały nałóg czy rozterkę, odbudowując swoje życie na podstawach duchowych. Bez względu na szczegóły, skądś wzięły siłę, która spowodowała, że mniej troszczą się o siebie i serce im rośnie. Tę siłę możesz nazwać Bogiem, co czasami robię w niniejszej książce. Jeżeli inne słowo bardziej ci odpowiada, oczywiście go używaj. Nieważne, jak nazywasz tę siłę, która sprawia, że masz podniosłe myśli, i ogranicza te, które przyćmiewają twój wewnętrzny blask – myśli związane ze strachem, zazdrością, gniewem, łakomstwem, czyli z siedmioma grzechami śmiertelnymi oraz nieznośnymi przyzwyczajeniami.Nie musisz być doskonała.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *